Technologie i IT

Wróciła moda na akcje producentów gier

W czwartkowe popołudnie papiery Vivid Games i 11bit studios drożały po ponad 40 proc. Kurs Bloober Team rósł o 28 proc.
Foto: Bloomberg

Bieżący tydzień jest wyjątkowo udany dla akcjonariuszy spółek zajmujących się produkcją gier komputerowych, przede wszystkim notowanych na NewConnect.

Światowy sukces

Sygnał do agresywnego akumulowania akcji podmiotów z tej branży dał 11 bit studios, który w weekend opublikował komunikat, że po dwóch dniach od premiery gry „This War of Mine" (TWoM), która miała miejsce piątek 14 listopada, jej sprzedaż idzie tak dobrze, że pokryła pokryły wydatki na stworzenie tytuł szacowane na 1-2 mln zł. Mimo że od komunikat minęło już kilka dni polaka gra, która na razie ukazała się jedynie w wersji na komputery PC (z systemem Windows, iOS i Linux) wciąż znajduje się w ścisłej czołówce najlepiej sprzedających gier na Steam, największej na świecie platformę sprzedającą gry w postaci cyfrowej. Tytuł zbiera bardzo pozytywne opinie fanów i specjalistów bo, przeciwieństwie do popularnych strzelanek, pokazuje wojnę oczami cywila, którego zadaniem jest przetrwać w oblężonym mieście.

Imponujący sukces sprzedażowy przełożył się na gwałtowny wzrost zainteresowania papierami 11bit studios. Jeszcze w piątek papiery firmy można było bez problemu nabyć po 9,62 zł. W czwartek po południu kurs wynosił już 31,6 zł. Wzrost sięgał zatem prawie 230 proc. Byłby wyższy gdyby GPW nie zamroziła notowań bo od rana zmiana kursu przekraczała już 40 proc. Towarzyszyły jej gigantyczne, jak na spółkę z NC, obroty. Sięgały 5,1 mln zł co stanowiło połowę obrotów na całym rynku NC.

Chiny kuszą

Równie gigantycznym zainteresowaniem cieszyły się w czwartek akcje Vivid Games. Wczesnym popołudniem, po 42-proc. wzroście, kosztowały 4,25 zł. Zmiana byłaby wyższa, gdyby nie zawieszenie notowań. Fakt, że od rana handel akcjami tak naprawdę trwał tylko kilkadziesiąt minut spowodował, że obroty na papierach Vivid Games wynoszą dopiero 0,3 mln zł.

W tym przypadku hasłem do nabywania akcji była wiadomość, że bydgoska spółka podpisała porozumienie o współpracy z chińskim potentatem w branży gier The9 Limited. Dzięki temu gra „Real Boxing" symulator walk bokserskich, największy hit z oferty polskiego studia (ma już ponad 9 mln pobrań) pojawi się, jeszcze w listopadzie, na urządzeniu Fun Box.

Urządzenie (przystawka telewizyjna do domowej rozrywki, jest napędzana przez procesor Nvidia Tegra 4) produkowane przez ZTE jest już w sprzedaży i trafi w tym roku do ponad 100 mln użytkowników. „Real Boxing" znalazł się w gronie kilkudziesięciu gier, które są dostępne za darmo są na Fun Boksie. – Model Free2Play (gra udostępniana jest bezpłatnie, producent zarabia na mikropłatnościach – red.) jest na rynkach azjatyckich najbardziej efektywny – komentuje Remigiusz Kościelny, prezes Vivid Games. Nie ujawnia na jakie przychody z chińskiego rynku liczy. Chiny to jeden z najszybciej rosnących rynków gier wideo na świecie. - Najważniejsze, że znaleźliśmy się w gronie bardzo małej liczby gier dostępnych dla ponad 100 mln użytkowników – tłumaczy.

Drożeją też inni przedstawiciele sektora

Nieco w cieniu i przy braku informacji ze spółki od dwóch dni gwałtownie drożeją też papiery Bloober Team. W czwartkowe popołudnie kosztowały już, po 30-proc. wzroście, 16,5 zł, czyli prawie 60 proc. więcej niż we wtorek na zamknięciu i najwięcej od kwietnia 2012 r. Obroty sięgały już 0,83 mln zł. Kilka dni temu krakowska spółka pokazała solidne wyniki finansowe za pierwsze dziewięć miesięcy. W październiku zaprezentowała też nową strategię i plany wydawnicze dotyczące dwóch nowych gier. „Medium" i „Scopophobia" zadebiutują do końca 2015 r. Będą to pozycje z gatunku horror/thriller. Szczególne zainteresowanie budzi drugi z nich. Budżet produkcyjny szacowany jest na 3 mln euro. Drugie tyle może pochłonąć marketing. Gra, jak zapowiada Piotr Babieno, prezes Bloober Team, ma mieć wiele unikalnych na skalę światową rozwiązań. – Otrzymaliśmy już trzy oferty odsprzedaży praw do „Medium" – twierdził w październiku.

Boom na akcje producentów gier komputerowych pomógł też notowaniom Forever Entertainment, które w czwartek po południu drożało 9,5 proc. Z kolei akcje The Farm51 zyskiwały 8,4 proc. Wolumeny obrotów akcjami były jednak zdecydowanie skromniejsze niż w przypadku trzech wymienionych wcześniej spółek.

Inwestorzy, którzy chcą mieć w portfelach akcje producentów gier wideo powinni też zwrócić uwagę na CD Projekt. W środę, przy wysokich, sięgających prawie 9,5 mln zł obrotach, akcje podrożały o blisko 5 proc. i ze sporym zapasem przełamały poziom 17 zł, który przez ostatnie kilka miesięcy skutecznie hamował zwyżki. W czwartek papiery producenta „Wiedźmina" zachowywały się już znacznie spokojniej. O godz. 14.30 taniały o 0,5 proc. ale, jak podpowiada analiza techniczna, jest to tylko odpoczynek po środowej zwyżce, która może być kontynuowana w kolejnych dniach (przełamanie oporu przy wysokich obrotach to mocny sygnał kupna).


Wideo komentarz