Świat ekonomii

Rekordy hossy to powód do świętowania przez długoterminowych inwestorów

Giełda › Rekordy na Wall Street i ich bliskość na GPW przypominają, że długoterminowe podejście do inwestowania procentuje. Ale warto też pamiętać, że zdarzały się zarówno lepsze, jak i gorsze okresy na podjęcie decyzji o zakupach akcji.
Foto: Archiwum

Obecna sytuacja na giełdach budzić może rozmaite odczucia. W naszych analizach sporo napisaliśmy już o czynnikach ryzyka związanych z kwestiami takimi jak dziewięć lat nieprzerwanie dodatnich stóp zwrotu z amerykańskich akcji czy też bardzo wysokie wartości wskaźników koniunktury po obu stronach oceanu itp. Do tego repertuaru należy dorzucić też styczniową nowinkę – wg comiesięcznego sondażu Amerykańskiego Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych jego członkowie zadeklarowali udział akcji w portfelach największy od 2000 roku, czyli okresu, gdy pękała słynna bańka internetowa.

Jest powód

Koncentracja na czynnikach ryzyka nie powinna jednak przesłaniać innej ważnej kwestii. Z długoterminowego punktu widzenia rekordy hossy za oceanem i dochodzenie naszego rodzimego WIG do rekordu wszech czasów z 2007 roku (wreszcie!) to także powód do... świętowania dla długoterminowych inwestorów.

Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów "Parkietu"
Chcesz czytać więcej?
Już teraz zamów teraz e-prenumeratę na 2018 rok!
  • E-wydanie "Parkietu"
  • Dostęp do analiz, opinii, komentarzy, kwartalnych wyników finansowych
  • Archiwum tekstów "Parkietu"
Kup teraz

Wideo komentarz