Surowce i paliwa

Prairie mimo krytyki nie odpuści inwestycji

Władze australijskiej spółki są spokojne o przyszłość swoich projektów wydobywczych, ale jeśli polscy urzędnicy staną im na przeszkodzie, mają plan B.

Prezes Prairie Mining Ben Stoikovich zapewnia, że jest zdeterminowany, by wybudować w Polsce kopalnię.

Foto: Archiwum

Krytyczne głosy ze strony przedstawicieli rządu oraz szefów polskich firm węglowych na temat australijskich inwestycji w naszym kraju w kuluarach słychać było od kilku lat. Teraz jednak jest to już oficjalne stanowisko resortu środowiska. Wiceminister i główny geolog kraju Mariusz Jędrysek w liście do samorządowców z Lubelszczyzny pisze wprost o wątpliwościach organu co do szans szybkiej budowy kopalni węgla Jan Karski przez firmę PD Co, należącą do giełdowego Prairie Mining.

Australijczycy nie kryją oburzenia. – Ostatnie wypowiedzi przedstawicieli ministerstwa oczywiście nas niepokoją. Jednak jesteśmy tu po to, by budować kopalnie, a nie by walczyć z urzędnikami – mówi w rozmowie z „Parkietem" Ben Stoikovich, prezes Prairie Mining, i ostrzega: – W skrajnym scenariuszu istnieje oczywiście możliwość wniesienia sprawy do międzynarodowych trybunałów i wywalczenia dużego odszkodowania. Prairie na projekt Jan Karski wydał już 60 mln zł, a kolejne 45 mln zł zapłaci Skarbowi Państwa w momencie uzyskania koncesji wydobywczej. Na budowę dwóch kopalń: na Lubelszczyźnie oraz Dębieńska na Śląsku, przeznaczy w sumie ponad 4 mld zł.

Artykuł dostępny tylko dla e-prenumeratorów "Parkietu"
Teraz odbierz 30% ZNIŻKI na wszystkie E-PRENUMERATY.
    Otrzymujesz dostęp do:
  • analiz, opinii, komentarzy, kwartalnych wyników finansowych
  • oraz pozostałych artykułów serwisu Parkiet.com
Kup teraz

© Licencja na publikację
© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
Źródło: PARKIET

×

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.


Wideo komentarz