Profesjonalny inwestor

Gdzie ustawiać zlecenia stop loss?

Analiza techniczna. Linia obrony powinna przebiegać tak, by zbyt często nie wyrzucało nas z rynku i jednocześnie, by pojedyncza strata nie była katastrofą dla portfela. Narzędzia AT mogą pomóc w szukaniu optymalnego poziomu.
Foto: Bloomberg

Ostatnie spadki na Wall Street i giełdach europejskich pokazały prawdziwe oblicze rynków giełdowych. Jeszcze dwa tygodnie temu cieszyliśmy się w Warszawie z historycznego rekordu WIG, a teraz pojawiają się obawy, czy hossa nie dobiega już końca. W ciągu dziesięciu sesji indeks szerokiego rynku zanurkował o 8,6 proc. (licząc od historycznego maksimum do wtorkowego minimum). Ze stanu pełnego entuzjazmu inwestorzy zostali sprowadzeni do nastrojów pełnych niepokoju i rozczarowania. W takim emocjonalnym rozstrojeniu często popełnia się proste błędy, mające druzgocący wpływ na wartość portfela. Dlatego od takich wypadków trzeba być ubezpieczonym. I nie mam tu na myśli polisy w PZU, ale zlecenie stop loss. Warto je mieć i odgórnie przyjąć do wiadomości, że strata na giełdzie to norma i po prostu trzeba to zaakceptować. Teraz pytanie, jak ten stop loss właściwie ustawić?

Dylemat inwestora

Chciałbym mieć jedną prostą odpowiedź, typu „stop loss należy zawsze ustawiać w stałej odległości i będziemy mieć najlepszą z możliwych ochronę". Niestety, prawda jest taka, że na temat ustawiania linii obrony powstało już wiele książek i zapewne jeszcze wiele zostanie napisanych. Nie istnieje uniwersalna strategia ustawiania stop lossów. Wynika to z podstawowego dylematu: zlecenie musi być ustawione na tyle blisko, by nie ryzykować zbyt wiele i jednocześnie na tyle daleko, by przypadkowe wahania kursu nie wyrzuciły nas z rynku. W kwestii odległości stop lossa potrzebny jest więc kompromis, a on zawsze będzie zawierał sporą dozę subiektywizmu. Inwestorzy mają bowiem różną awersję do strat – jeden jest w stanie poświęcić 30 proc. zainwestowanej kwoty, a drugi przy stracie rzędu 5 proc. dostaje wrzodów żołądka. Ponadto każdy stosuje inną strategię, nastawia się na inny horyzont czasowy i działa na innych rynkach. A trzeba pamiętać, że inaczej ustawia się zlecenia obronne w trendzie bocznym, a inaczej w wyraźnych trendach wzrostowych lub spadkowych. Odległość stopa będzie też inna, gdy inwestujemy w perspektywie dziesięciu lat, a inna, gdy gramy na świecach godzinowych. Inaczej też dostosowuje się linię obrony w zależności od instrumentu, na którym handlujemy. Akcje, kontrakty, opcje mają różną płynność i poziom zmienności.

Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów "Parkietu"
Chcesz czytać więcej?
Zamów Pakiet Plus na kwartał
i czytaj przez drugi kwartał GRATIS!
  • E-wydanie "Parkietu"
  • Dostęp do analiz, opinii, komentarzy, kwartalnych wyników finansowych
  • Archiwum tekstów "Parkietu"
Kup teraz

Wideo komentarz