Profesjonalny inwestor

Poziomy wsparcia i oporu. Jak je wyznaczać w prosty sposób?

Identyfikacja technicznych barier na wykresie pomaga zarówno w ocenie bieżącej sytuacji, jak i w doborze parametrów transakcji. Warto więc wiedzieć, gdzie popyt lub podaż mogą nas zaskoczyć.
Foto: Adobestock

Zacznijmy od krótkiego wyjaśnienia, czym w ogóle są tytułowe poziomy, bowiem często można się spotkać, nawet w fachowych mediach, z myleniem tych pojęć. Wsparcie to miejsce na wykresie, gdzie popyt jest na tyle silny, by przez dłuższy czas odpierać ataki podaży. W praktyce jest to więc poziom lub wąski obszar cenowy, na którym zatrzymują się fale spadkowe. Poziomy te zazwyczaj inicjują mniejsze lub większe odbicie notowań w górę. Dla ułatwienia warto pamiętać, że szukamy ich poniżej aktualnego kursu. Opór natomiast to miejsce, gdzie podaż jest stroną dominującą i potrafi przez dłuższy czas odpierać ataki popytu. W praktyce jest to więc analogicznie – poziom lub wąski obszar cenowy, na którym zatrzymują się fale wzrostowe, często inicjując mniejsze lub większe odbicie w dół. W analizie technicznej obowiązuje też zasada, że przebity opór lub wsparcie stają się odpowiednio wsparciem i oporem, a więc następuje swoista zamiana ról. – Wagę poziomu wsparcia i oporu można mierzyć za pomocą dwóch czynników: wolumenu obrotu, który towarzyszył tworzeniu się danego ekstremum, oraz czasu, który upłynął od powstania owego ekstremum. Im większy wolumen oraz krótszy czas, tym poziom wsparcia/oporu jest silniejszy – pisze prof. Krzysztof Borowski w książce „Metody inwestowania na rynkach finansowych". W poszukiwaniu technicznych barier warto więc zerkać zarówno na oś X wykresu, jak i na wielkość słupków wolumenowych.

Dwa podejścia

W ogólnym ujęciu metody wyznaczania wsparć i oporów można podzielić na dwa typy. Pierwszy bazuje wyłącznie na analizie samych cen i ich położenia względem siebie. Będzie to więc coś w guście fanów price action. Drugi natomiast opiera się na wskaźnikach AT, a więc wynika z modyfikacji cen przy użyciu różnych wzorów matematycznych. To podejście będzie pasować bardziej tym, którzy lubią ogarniać rynkowy chaos za pomocą rozmaitych indykatorów.

Artykuł dostępny tylko dla e-prenumeratorów "Parkietu"
Teraz odbierz 30% ZNIŻKI na wszystkie E-PRENUMERATY.
    Otrzymujesz dostęp do:
  • analiz, opinii, komentarzy, kwartalnych wyników finansowych
  • oraz pozostałych artykułów serwisu Parkiet.com
Kup teraz

© Licencja na publikację
© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
Źródło: PARKIET

×

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.


Wideo komentarz