Parkiet PLUS

GPW. Spółki z WIG20 inwestorów wabią nie tylko niskimi wycenami

Zdaniem analityków po ostatniej korekcie wyceny wielu dużych spółek prezentują się atrakcyjnie, co jest obecnie jednym z głównych argumentów przemawiających za zakupami.
Foto: Fotorzepa, Grzegorz Psujek

Papiery banku od początku tego roku potaniały o prawie 15 proc. BZ WBK jest jednak pozytywnie postrzegany przez analityków z uwagi na udane przejęcia, co pozytywnie przekłada się na zyski banku. Specjaliści liczą także na wysoką dywidendę w 2019 r.

Foto: GG Parkiet

Posiadacze akcji spółek wchodzących w skład WIG20 nie mogą zaliczyć I półrocza do udanych. Tegoroczna korekta ścięła wyceny większości przedstawicieli tego rynku. Od styczniowego szczytu indeks stracił prawie 18 proc. Duże spółki cierpiały z powodu odwrotu inwestorów od rynków wschodzących. Nie pomaga także ich negatywne nastawienie do sektora i spółek z portfela Skarbu Państwa.

Banki mogą pozytywnie zaskoczyć

Notowania Cyfrowego Polsatu niedawno zaczęły odrabiać straty po czerwcowej przecenie. Spółce cały czas sprzyja mocny rynek reklamy. Poprawie wyników dodatkowo pomagają rozbudowana oferta i ekspansja w mniejszych miejscowościach.

Foto: GG Parkiet

Korekta uatrakcyjniła wyceny banków. Zdaniem analityków spadki spowodowane były w dużej mierze przesadzonymi obawami rynku przed spadkiem zysków w wyniku ewentualnej zmiany stóp procentowych. Zalecają selektywne podejście do tego sektora.

LPP jest jedną z nielicznych spółek z WIG20, które w tym roku dały zarobić (2 proc.). Za spółką przemawiają wzrost sprzedaży porównywalnej oraz poprawa marż. Coraz większe znacznie dla wyników ma dynamicznie rosnący segment e-handlu.

Foto: GG Parkiet

– Z fundamentalnego punktu widzenia dynamika wzrostu zysków wciąż pozostaje wysoka. Wzrost nowych wolumenów, szczególnie w bardziej rentownych segmentach – hipotecznym i konsumpcyjnym – wygląda imponująco, podczas gdy wzrost charakteryzujących się niższą marżą kredytów korporacyjnych pozostaje ograniczony. W I połowie roku sektor bankowy odnotował pewne spowolnienie, jeśli chodzi o marże odsetkowe netto. Jednak zjawisko to miało charakter sezonowy i w kolejnych kwartałach powinna nastąpić poprawa – uważa Marta Czajkowska-Bałdyga, analityk Haitong Banku.

PGE, podobnie jak cała branża energetyczna, wyróżnia się na tle innych spółek niską wyceną. Wsparciem dla notowań mogą być korzystne zmiany regulacyjne oraz mniejsze ryzyko związane z uczestnictwem w dużych projektach inwestycyjnych.

Foto: GG Parkiet

Jednym z polecanych banków jest PKO BP.

– Przy wyższych wolumenach detalicznych doświadczenie banku w tym segmencie przekładać się będzie na potencjał wzrostowy. Ryzyka związane z kredytami frankowymi wydają się być pod kontrolą dzięki bardziej zdywersyfikowanemu finansowaniu. PKO BP oferuje ponadprzeciętny średnioroczny wzrost zysku netto na lata 2017–2020 na poziomie 14 proc. – argumentuje ekspertka.

W tym roku notowania gazowego giganta nie mogły znaleźć kierunku. Z uwagi na rosnące ceny ropy i gazu perspektywy PGNiG są jednak pozytywne. Kluczowa dla postrzegania walorów spółki będzie oczekiwana zmiana ceny w kontrakcie z Gazpromem.

Foto: GG Parkiet

Udane przejęcia przemawiają za BZ WBK.

– Doceniamy strategię akwizycyjną banku, która jest korzystna dla akcjonariuszy, wzmagając wzrost zysku netto (średnioroczny wzrost na lata 2017–2020 na poziomie 12,7 proc.). Przejęcie aktywów Deutsche Banku rozwadnia udział kredytów frankowych do poniżej 10 proc., co pozwoli na wypłatę 50-proc. dywidendy oczekiwanej już w 2019 r. – wskazuje Czajkowska-Bałdyga.

Atrakcyjnie pod względem fundamentów wygląda Alior Bank.

– Główne atuty banku to m.in.: rentowność, która jest powyżej średniej dla sektora (11,1 proc. w 2018 r.), i najwyższy wśród konkurentów średnioroczny wzrost zysku netto w latach 2017–2020 na poziomie 31 proc. Niestety, niepewność co do losów fuzji z Pekao nadal odbija się na cenie – zauważa ekspertka.

Branża wydobywcza i handel

Zwolenników mają spółki z branży wydobywczej, dla których kluczowe znaczenie mają notowania surowców i walut.

– Osłabienie złotego względem dolara pozytywnie przekłada się na KGHM i JSW. O ile jesteśmy pozytywnie nastawieni do obu tych spółek, o tyle naszym zdaniem obecnie większe pole do zaskoczeń oferuje JSW z uwagi na rosnące globalne wykorzystanie mocy w hutach, spadające zapasy stali w Chinach, spadające zapasy koksu w chińskich portach i brak ryzyka strajku po porozumieniu płacowym ze związkami. W krótkim terminie ryzykiem dla KGHM jest wysoka liczba otwartych pozycji przez inwestorów spekulacyjnych na miedzi – wyjaśnia Jakub Szkopek, analityk DM mBanku.

Eksperci łaskawym okiem spoglądają też na PGNiG.

– Baza wyników na kolejne kwartały nie jest wymagająca. Dlatego liczymy szczególnie na poprawę wyników w obszarze wydobycia (co powinno rekompensować utrzymującą się presję w obrocie). W dłuższym terminie zwracamy także uwagę na szanse, jakie otwiera przed spółką w segmencie obrotu potencjał wzrostu popytu na gaz na rynku polskim oraz spodziewana zmiana ceny w kontrakcie z Gazpromem – przekonuje Krzysztof Pado, analityk DM BDM.

Mocne argumenty przemawiają za spółkami handlu detalicznego. Jedną z polecanych firm jest LPP, gdzie oczekiwana jest kontynuacja pozytywnych trendów w wynikach.

– Po bardzo dobrym 2017 r., jeżeli chodzi o sprzedaż, spółka kontynuuje poprawę sprzedaży porównywalnej w I kwartale mimo negatywnego wpływu warunków pogodowych. Pozytywny trend powinien się utrzymać w pozostałych kwartałach. Deprecjacja USD/PLN rok do roku oraz niższe koszty zakupu kolekcji wiosenno-letniej '18 powinny wspierać poprawę marży brutto na sprzedaży w II kwartale, co w połączeniu ze wzrostem sprzedaży porównywalnej oraz trzycyfrową dynamiką w e-commerce powinno się przełożyć na 39,9 proc. wzrostu EBTIDA w II kwartale (rok do roku) – uważa Piotr Bogusz, analityk DM mBanku. Jego zdaniem 2018 r. będzie przełomowy dla spółki pod względem rozwoju e-commerce, gdzie intensywna ekspansja oraz dalsze inwestycje powinny się przełożyć na 100-proc. wzrost sprzedaży, licząc rok do roku.

Defensywne sektory wrócą do łask?

Biorąc pod uwagę obecne niepewne perspektywy GPW, część analityków składnia się ku bardziej defensywnym sektorom.

– Zakładamy, że jesteśmy w późnej fazie cyklu gospodarczego, w której preferujemy defensywne spółki i zalecamy unikanie banków. W scenariuszu spowolnienia gospodarczego wyniki banków mogą się znaleźć pod większą presją niż wyniki spółek z innych sektorów. Z WIG20 preferujemy firmy z bardziej defensywnych sektorów, np. Polsat Cyfrowy, gdzie spodziewamy się wzrostu EBITDA w kolejnych dwóch latach m.in. dzięki rozbudowanej ofercie pakietowej i ekspozycji na mniejsze miejscowości, gdzie konkurencja jest łagodniejsza niż w dużych miastach – wskazuje Kamil Stolarski, analityk Pekao IB.

Według Konrada Księżopolskiego, analityka Haitong Banku, korzystnie pod względem wskaźników i perspektyw prezentuje się Orange.

– Mocna przecena w ostatnich tygodniach spowodowana była słabymi nastrojami na rynku, a nie informacjami płynącymi ze spółki. Obecnie spółka wyceniana jest ze wskaźnikiem EV/EBITDA na poziomie około 4,5. Inwestycje w światłowody konsekwentnie budują bazę klientów konwergentnych. Widać, że pierwszymi i naturalnymi ofiarami lepszej infrastruktury są sieci kablowe, przede wszystkim UPC – wskazuje ekspert.

Biorąc pod uwagę dobre perspektywy dla rynku krajowego i niskie wyceny, potencjał do odbicia notowań mają spółki energetyczne.

– Polski sektor jest nadal na minimach z wyceną 3,7x (EV/EBITDA'18). Biorąc pod uwagę ostatnie trendy makro, zbliżające się rozstrzygnięcia aukcji mocy i perspektywę znacznej poprawy wolnych przepływów gotówkowych, rekomendujemy kupowanie akcji Enei, Energi, PGE i Tauronu – zauważają analitycy DM mBanku.

Opinie

Adam Łukojć, zarządzający funduszami, Allianz TFI

WIG20 może być dobrym wyborem na II półrocze – prawdopodobnie lepszym niż akcje najmniejszych spółek. Po pierwsze, kursy dużych spółek mogą odbić pierwsze, gdy do Polski wrócą inwestorzy zagraniczni. Zwykle wybierają najbardziej płynne spółki, dlatego akcje z WIG20 mogą być przez nich kupowane najchętniej. Po drugie, dużą część WIG20 stanowią banki – a te ostatnio dość szybko poprawiają wyniki. Bankom sprzyja ogólnie dobra sytuacja gospodarcza, rosnące zainteresowanie kredytami, względnie niskie koszty ryzyka i stabilność kosztów operacyjnych. Pozostałe spółki również mogą poprawiać wyniki finansowe. Po trzecie, wyceny są niskie. Akcje z WIG20 są wyceniane według wskaźnika cena/zysk, dla zysków prognozowanych na 2019 r. wynoszącego około 10. Są tanie nie tylko w porównaniu z historyczną średnią, lecz również z akcjami notowanymi na innych rynkach o zbliżonym poziomie stóp procentowych. Przy takiej wycenie akcje są też atrakcyjniejsze od innych klas aktywów.

Zbigniew Obara, analityk, BM Alior Banku

Nasze obecne nastawienie dla WIG20, czy szerzej całego polskiego rynku akcji, jest neutralne, co oznacza, że spodziewamy się w horyzoncie 6–12 miesięcy stopy zwrotu zbliżonej do średniej historycznej, czyli około 6–7 proc. Nakłada się na to kilka czynników. Z pozytywów można wymienić bardzo niskie waluacje w spółkach spoza sektora finansowego i IT uwzględniające nawet ryzyko braku progresu na poziomie zysków w najbliższych okresach. Ponadto z dużym prawdopodobieństwem mamy nadal jedną z najwyższych dynamik PKB w Europie i regionie. Warto też zauważyć, że duże spółki w mniejszym stopniu odczuwają wzrost kosztów niż małe i średnie firmy oraz niereprezentowany w WIG20 sektor budowlany. Z negatywów na pewno wymienić trzeba strukturalny problem z popytem na polskim rynku kapitałowym. Pracownicze plany kapitałowe są melodią odległej przyszłości, OFE generują na krajowym rynku podaż netto, a statystyczny Kowalski jest coraz mniej zainteresowany samodzielnymi inwestycjami czy też funduszami inwestycyjnymi skoncentrowanymi na GPW.


Wideo komentarz

Powiązane artykuły