Okiem eksperta

Jesienne ochłodzenie

Potencjalne załamanie koniunktury w Chinach rokrocznie jest wymieniane jako jedno z głównych zagrożeń dla rynków ryzykownych aktywów.
Foto: TMS Brokers

Po gigantycznych zawirowaniach z poprzednich lat wywołanych przez krach na szanghajskim parkiecie i osłabienie juana oraz nieudolne próby zapanowania nad chaosem i paniką przez regulatorów w tym roku nie mogło być inaczej. Jednak zamiast oczekiwanych tarapatów i słabnięcia gospodarki staliśmy się świadkiem bezproblemowego utrzymania solidnego tempa wzrostu, spadku kursu USD/CNY kojącego obawy o skalę odpływu kapitału i stabilność systemu finansowego oraz bezprecedensowo spokojnych notowań na głównych chińskich parkietach. Dążący do umocnienia swojej władzy XI Jinping nie mógł w końcu pozwolić na inny przebieg zdarzeń. Teraz, kiedy zjazd Komunistycznej Partii Chin za nami, a globalna koniunktura jest rozpędzona, władze powinny się pokusić o próbę ograniczenia gigantycznej nierównowagi.

Nie obejdzie się to bez reperkusji, przede wszystkim dla rynków surowców, ale boleśnie powinny odczuć to także waluty gospodarek silnie powiązanych z koniunkturą w Państwie Środka, czyli dolar australijski i nowozelandzki. Widzimy zatem pole do głębszego cofnięcia się rozgrzanych w poprzednich miesiącach do czerwoności rynków ryzykownych aktywów. Przede wszystkim ostatnie fazy wzrostu cen miedzi i ropy były oderwane od fundamentów. W przypadku metali przemysłowych skrajny optymizm rynków nie wytrzyma konfrontacji z obawą, że po zjeździe KPCh przychodzi czas na kontrolowane schłodzenie rozpędzonego rynku nieruchomości i zacieśnienie warunków monetarnych. W przypadku ropy entuzjazm dotyczący zbliżającego się posiedzenia OPEC przyćmił rosnącą aktywność wydobywczą w USA, a wizja siły popytu na surowiec w 2018 r. jest zdecydowanie zbyt optymistyczna. Warto mieć też na uwadze, że w ostatnim tygodniu zaangażowanie inwestorów na rynku surowców było najwyższe w historii. Tymczasem wartości oddającego popyt na nisko przetworzone towary wskaźnika z rodziny CRB dość wyraźnie zawróciły i bliżej im do tegorocznych dołków niż maksimów. Zresztą można zauważyć, że indeks ten wielokrotnie w ostatnim dziesięcioleciu wyprzedzał zachowanie szerszych miar koniunktury na rynkach surowcowych, m.in. trafnie zwiastował dołek na rynku metali przemysłowych na początku ubiegłego roku. W tym świetle należy naszym zdaniem oczekiwać kontynuacji słabości miedzi i ropy naftowej.

Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów "Parkietu"
Chcesz czytać więcej?
Już teraz zamów teraz e-prenumeratę na 2018 rok!
  • E-wydanie "Parkietu"
  • Dostęp do analiz, opinii, komentarzy, kwartalnych wyników finansowych
  • Archiwum tekstów "Parkietu"
Kup teraz

Wideo komentarz