Okiem eksperta

Pesymizm w ramach trendu wzrostowego

Ubiegły tydzień zakończył się próbą podniesienia wartości WIG20.

Kamil Jaros, analityk

Foto: materiały prasowe

Ta zwyżka jest zrozumiała, jeśli połączymy obowiązywanie trendu wzrostowego oraz pojawienie się pesymizmu wśród inwestorów indywidualnych w postaci ujemnej wartości wskaźnika INI publikowanego przez SII. To pokazuje, że nadal niewiele trzeba, by skłonić graczy do oczekiwania na spadek cen, choć trend temu przeczy. Indeks największych spółek GPW zdołał spaść o 100 pkt, a wśród inwestorów przeważyła grupa tych, którzy uważają, że za pół roku indeks będzie jeszcze niżej. Od kilku tygodni obserwujemy brak wiary w dalszą zwyżkę. Niemniej kolejne dołki indeksu wyznaczane są na coraz wyższych poziomach, a sam indeks wyznacza nowe maksima. Obecnie wsparciem pozostaje okolica 2350 pkt. Utrzymanie się nad jej poziomem podtrzymuje założenie o trendzie wzrostowym, a więc i oczekiwanie na kontynuację tego trendu.

W tym tygodniu rozpoczyna się nowy miesiąc, a więc zwyczajowo w piątek opublikowany zostanie raport o stanie rynku pracy. Sytuacja pracowników w USA się poprawia. Wprawdzie ubiegłomiesięczna zmiana liczby miejsc pracy była ujemna, ale nikt się tym specjalnie nie przejął. Uznano, że to wpływ huraganów i że ten wpływ pojawi się także przy okazji zbliżającej się publikacji. Tym razem w postaci nadganiania wzrostu zatrudnienia do wartości średniej. Oczekuje się, że po spadku liczby etatów tym razem liczba ta znacząco wzrośnie. Inna sprawa, że to nie liczba etatów jest teraz pilnie śledzoną zmienną, ale tempo wzrostu płac. W przypadku przyspieszenia tego wzrostu zmianie mogłyby ulec oczekiwania co do przyszłych ruchów w ramach polityki pieniężnej.

Poza piątkowym raportem będzie jeszcze kilka innych ciekawych wieści. Tydzień rozpocznie się od danych o sprzedaży detalicznej w Japonii i Niemczech oraz inflacji w USA (wskaźnik PCE core) i u naszych zachodnich sąsiadów. We wtorek ponownie skupimy się na danych z Japonii, a w czasie sesji zainteresują nas dane o tempie wzrostu gospodarczego w strefie euro, choć tu jest mało miejsca na zaskoczenie. Zza oceanu napłynie informacja o zmianie kosztu zatrudnienia w III kwartale i nastrojach konsumentów. Tego dnia poznamy także wstępną wartość polskiej inflacji. W środę część rynków ma wolne, ale u reszty pojawią się wskaźniki przemysłowe PMI oraz raport ADP w USA. Wieczorem zapoznamy się z decyzją FOMC, choć na podwyżkę stóp poczekamy zapewne do grudnia. W czwartek poznamy wskaźniki PMI przemysłowe dla tych, którzy mieli przerwę dzień wcześniej, a poza tym dane o wydajności pracy w USA w III kwartale.


Wideo komentarz