Nawigacja

Byki i Niedźwiedzie powędrowały do najlepszych

– To był naprawdę udany rok dla naszego rynku kapitałowego – ocenił Aleksander Grad, minister skarbu, w trakcie uroczystości rozdania przez „Parkiet” nagród Byków i Niedźwiedzi. Statuetki po raz 17. trafiły do spółek, instytucji i osób, które najbardziej wyróżniły się w minionym roku na rynku kapitałowym. Najlepsi zarządzający funduszami po raz szósty nagrodzeni zostali prestiżowymi Złotymi Portfelami

Spółka roku - Getin Holding. Prezes Radosław Boniecki

Foto: Archiwum

Najlepsi z najlepszych na rodzimym rynku kapitałowym tłumnie zebrali się wczoraj w Sali Notowań w siedzibie GPW przy ul. Książęcej w Warszawie.

 

 

 

 

Zwycięzcami mogli czuć się wszyscy nominowani do naszych nagród. Do tego grona trafić nie było łatwo, gdyż trzeba było zaznaczyć się na tle ponad 600 giełdowych spółek oraz dziesiątek instytucji finansowych.

W ubiegłym rok na giełdzie poszły w górę notowania większości spółek, ale na nasze nagrody zasłużyły tylko te, które dały inwestorom zarobić najwięcej. Palma pierwszeństwa przypadła produkującemu gry komputerowe City Interactive, którego papiery zyskały ponad 650 proc. – Mam nadzieję, że w następnych latach akcje naszej spółki będą ważną pozycją w portfelach akcjonariuszy i nie zawiedziemy ich oczekiwań – komentował Michał Sokolski, dyrektor w City Interactive, który odebrał statuetkę Byka i Niedźwiedzia w zastępstwie prezesa spółki (ten ostatni przebywa w USA, promując produkty City Interactive).

Spośród firm z WIG20 liderem zwyżek okazał się KGHM, którego papiery podrożały w ubiegłym roku o 63 proc. W czym tkwi siła KGHM? – To dwa filary – sprawność działania i kondycja, w jakiej znajduje się KGHM. Kondycja to umiejętność realizowania celów, jakie znajdują się w strategii – mówił odbierający statuetkę Wojciech Kędzia, wiceprezes Polskiej Miedzi.

Najlepsze wyniki wśród funduszy inwestycyjnych uzyskał fundusz Aviva Investors Poland, a w grupie OFE – ING?PTE. Oba podmioty to dwaj kolejni laureaci naszych nagród.

Wyróżniliśmy również prezesów i spółki, które odznaczyły się nie tylko dobrymi wynikami i wysokimi stopami zwrotu z akcji, ale również odwagą biznesową i ciekawymi pomysłami na rozwój firmy. Dlatego tytuł Prezesa Roku otrzymał Luis Amaral kierujący Eurocashem. – To jest nagroda dla 6 tys. osób, które wierzyły w dobre perspektywy branży handlowej w tym kraju – mówił Luis Amaral.

Spółką Roku został Getin Holding, który w ubiegłym roku był bardzo aktywny na rynku przejęć. Nagrodę w imieniu Getinu odebrał Jacek Chwedoruk, prezes Rothschild Polska. – Rodzina Rothschildów zna się dobrze z prezesem (Leszkiem) Czarneckim, który jest częstym gościem m.in. w ich winnicach – zdradził Chwedoruk. – Getin Holding to nie tylko Getin Noble Bank, ale również kilka banków w innych krajach – zaznaczał.

Jak co roku wskazaliśmy również najlepszy debiut na giełdzie lub rynku finansowym. Laureatem została sama GPW, ale nie tylko za najwyższą stopę zwrotu z jej akcji w dniu ich debiutu na jej parkiecie. Oferta papierów przyciągnęła na rynek kapitałowy tysiące Polaków dotąd niezaangażowanych w inwestowanie na giełdzie. Sprzedaż akcji GPW okazała się też doskonałą okazją do promocji w świecie naszego rynku. – Bardzo dziękuję ekipie MSP, która pracowała przy tej transakcji. Żadnej rodziny specjalnie nie znaliśmy, ale powstała wielka rodzina inwestorów dzięki tej transakcji – mówił Ludwik Sobolewski, prezes GPW.

Specjalna nagroda trafiła do ministra skarbu?Aleksandra Grada za działania prywatyzacyjne w 2010 r. Szef tego resortu zapewnił, że w tym i?kolejnym roku należy spodziewać się następnych dużych ofert prywatyzacyjnych przeprowadzanych poprzez giełdę.

 

 

Finansowa grupa kontrolowana przez Leszka Czarneckiego pokazała, że potrafi dynamicznie się rozwijać. Nagrodę za prezesa odebrał Jacek Chwedoruk, prezes Rothschild Polska (na zdjęciu). W ubiegłym roku w grupie doszło do sporych zmian. Getin Bank połączył się z Noble Bankiem. Dołączył do niej też nowy podmiot, który działa obecnie jako Idea Bank. Getin Holding przejął również kontrolę nad giełdową spółką MW Trade handlującą zobowiązaniami służby zdrowia. W listopadzie do  grupy dołączył kolejny podmiot – Allianz Bank. Pod koniec roku ruszył natomiast nowy projekt PF Leasing.

 

 

 

Amaral konsekwentnie zmierza do  celu, który zakłada stworzenie z Eurocashu grupy o rocznych przychodach 20 miliardów złotych. Choć jeszcze sporo do tego celu brakuje, to biorąc pod uwagę tempo, w jakim Portugalczyk dąży do zrealizowania zamierzeń, cel ten jest w zasięgu ręki. Swoją determinację pokazał szczególnie w ubiegłym roku przy próbie przejęcia rywala – Emperii. Mimo że całej spółki nie udało się kupić, to i tak w ręce Eurocashu wpadł zależny od Emperii Tradis prowadzący biznes dystrybucyjny.

 

 

 

Był to jeden z najdłużej wyczekiwanych debiutów giełdowych w historii naszego rynku i możliwe, że najbardziej spektakularny. Poprzedziła go oferta publiczna, której celem była nie tylko sprzedaż akcji giełdy po jak najlepszej cenie, ale również szeroka promocja polskiego rynku kapitałowego na świecie. I jedno, i drugie udało się. Osiągnięto też inny cel. Za sprawą tej oferty GPW jako spółką zainteresowały się rzesze Polaków. Zapisy na jej akcje złożyło 323 tys. osób. Więcej zainteresowanych było tylko w przypadku oferty Banku Śląskiego w 1993 r.

Jak przystało na miano debiutu roku, był on najlepszy również pod względem stopy zwrotu. Inwestorzy indywidualni zapisywali się na akcje po 43 zł, a pierwszego dnia na zamknięciu papiery kosztowały 54 zł, o 26 proc. więcej.

 

 

Sukces Domu Inwestycyjnego BRE Banku to wypadkowa kilku czynników. Broker, na czele którego stoi Jarosław Kowalczuk (na zdjęciu), już w marcu  2010 r. wyszedł na pozycję lidera pod względem liczby prowadzonych rachunków. Pod koniec roku było ich niemal 300 tysięcy. To m.in. efekt dużej aktywności brokera przy ofertach prywatyzacyjnych.

DI BRE Banku potwierdził też mocną pozycję na rynku kontraktów terminowych. Nadal wyróżnia się silnym zespołem analitycznym, który zajmuje się 63 spółkami. W ubiegłym roku DI BRE Banku pojawił się też na rynku pierwotnym. Doradzał trzem firmom przy wejściu na warszawską giełdę.

 

 

Laureat w kategorii analityk roku musiał zebrać pozytywne opinie wśród ankietowanych przez nas zarządzających funduszami i sporządzać trafne rekomendacje.

Przedstawiciele funduszy uznali, że nie ma sobie równych w kategorii Przemysł. Ci, którzy zastosowali się do jego rad, mogli sporo zarobić dzięki wzrostowi cen akcji Synthosu, producenta kauczuku syntetycznego. Analityk Domu Maklerskiego BZ?WBK chwalony jest też za wskazania w branży energetycznej oraz za strategię rynkową w ubiegłym roku. Udało mu się przewidzieć zwyżkę cen akcji Enei, a także wzrost notowań PKN Orlen.

 

 

Zespołowi Macieja Relugi – w skład którego wchodzą Piotr Bielski, Piotr Bujak, Marcin Sulewski i Marcin Łuziński – udało się sporządzać najbardziej trafne prognozy inflacji. W naszym rankingu, który ocenia przewidywania 20 krajowych instytucji finansowych, analitycy Banku Zachodniego WBK znaleźli się na  prowadzeniu już w kwietniu ubiegłego roku. Kolejne trafne prognozy pozwoliły im cieszyć się z pozycji lidera w następnych miesiącach. Dzięki temu Maciej Reluga i jego koledzy po raz pierwszy znaleźli się na czele naszego całorocznego rankingu.

 

 

Fundusze Avivy Investors znalazły się w grupie najlepszych. Numerem jeden w swojej kategorii okazał się fundusz zrównoważony zarządzany przez Rafała Janczyka (na zdjęciu w środku). Wśród funduszy akcji ten należący do Avivy uplasował się na drugiej pozycji. Fundusz stabilnego wzrostu w swojej grupie znalazł się na trzecim miejscu. Dobrymi wynikami na tle konkurencji Aviva chwaliła się też w poprzednich latach.

 

 

Produkcja „Snipera” okazała się strzałem w dziesiątkę dla City Interactive. Gra komputerowa dobrze przyjęła się na rynku, a dzięki temu firma mogła zdecydowanie poprawić wyniki. Produkt ma entuzjastów wśród polskich fanów. Teraz prezes Marek Tymiński próbuje sprzedać grę w USA. Dlatego na rozdaniu nagród zastępował go Michał Sokolski, dyrektor spółki (na zdjęciu z lewej).

 

 

Resort skarbu w ubiegłym roku postarał się, aby Polacy mogli inwestować w prywatyzowane spółki. Skorzystały z tej oferty setki tysięcy osób, które kupiły akcje PZU, Tauronu oraz GPW. Wiele z nich wcześniej nie inwestowało na giełdzie. Sprzedaż spółek poprzez GPW była elementem dwóch strategii: budowy regionalnego centrum finansowego oraz akcjonariatu obywatelskiego.

 

 

64 proc. zarobił w ubiegłym roku najlepszy fundusz inwestycyjny na rynku. Taki wynik uzyskał Investor Gold FIZ zarządzany przez Grzegorza Mielcarka (drugi od lewej). Ciekawe, że wynik tego funduszu jest lepszy niż wzrost notowań złota, które podrożało o 30 proc. Investor Gold FIZ handlował też kontraktami na inne metale szlachetne oraz akcje spółek wydobywczych. Najlepszym funduszem na rynku akcji okazał się Allianz Akcji Plus zarządzany przez Jerzego Kasprzaka (trzeci od prawej). Stopa zwrotu, jaką udało mu się osiągnąć w 2010 r., to 37,8 proc. Zarządzający, który odebrał wczoraj Złoty Portfel w kategorii najlepszy fundusz akcji, podkreśla, że kluczem do sukcesu był właściwy dobór spółek do portfela i zaangażowanie na giełdzie odpowiednie do nastrojów rynkowych. Struktury indeksów giełdowych nie naśladował portfel Aviva Investors Zrównoważony. To zadecydowało, że to właśnie ten fundusz zarządzany przez Rafała Janczyka i Macieja Chudzika (trzeci i czwarty z lewej) zajął pierwsze miejsce w kategorii funduszy zrównoważonych. Zarządzającym udało się osiągnąć 17,5-proc. stopę zwrotu. Więcej niż najlepszy fundusz zrównoważony zarobił fundusz stabilnego wzrostu z oferty Noble Funds TFI. To rzadki przypadek w roku, w którym ceny akcji zwyżkują. Andrzejowi Lisowi, który zarządza tym funduszem, udało się osiągnąć 20,5-proc. stopę zwrotu. Nagrodę w jego imieniu odebrał Jacek Chwedoruk, prezes Rotschild Polska (w środku). Na rynku obligacji palma pierwszeństwa przypadła funduszowi Skok Obligacji zarządzanemu przez Arkadiusza Bogusza (drugi z prawej) z Credit Suisse Asset Management, który wykazał 11,4-proc. stopę zwrotu. Z kolei najlepszymi funduszami na rynku pieniężnym okazały się Amplico Pieniężny i Amplico Pieniężny Plus zarządzane przez Jacka Mosińskiego (czwarty z prawej). Nagrody wręczyli Andrzej Raczko, wiceprezes NBP (pierwszy z prawej), oraz Krzysztof Jedlak, redaktor naczelny „Parkietu” (pierwszy z lewej).

 

 

Hossa na rynku miedzi przyniosła KGHM tytuł najlepszej inwestycji spośród spółek z WIG20. Inwestorzy docenili nie tylko wzrost cen surowca produkowanego przez spółkę. KGHM zyskiwał m.in. też ze względu na przejęcie złóż miedzi i złota w Kanadzie. Wojciech Kędzia, wiceprezes spółki (na zdjęciu), wierzy, że w kolejnych latach KGHM znów zdobędzie nagrodę.

 

 

Zarządzający funduszem podkreślają, że tajemnica ich sukcesu tkwi w dobrych decyzjach we wszystkich trzech obszarach (procent aktywów w akcjach, selekcja spółek i skład portfela obligacji). OFE ING miało dość wysoki udział akcji banków, spółek surowcowych oraz firm chemicznych, których notowania rosły szybciej niż innych. Na zdjęciu odbierająca nagrodę Ewa Radkowska-Świętoń, wiceprezes ING PTE.

 

Fot. R. Pasterski/fotorzepa

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Wideo komentarz