Giełda

Poranek maklerów: Indeksy na nowych szczytach

Analitycy CDM Pekao zauważają, że na wykresie WIG zaprezentowanym w układzie świec tygodniowych podsumowaniem ostatnich pięciu sesji jest białe marubozu. Co to oznacza?
Foto: Fotorzepa, Grzegorz Psujek gkmp Grzegorz Psujek

CDM Pekao. Analiza techniczna WIG

Na wykresie indeksu WIG zaprezentowanym w układzie świec tygodniowych podsumowaniem ostatnich pięciu sesji jest białe marubozu wynoszące kurs na nowe maksima trwającego trendu wzrostowego. Stwarza to popytowi szansę na rozwinięcie ruchu, ale jednocześnie stanowi zobowiązanie do utrzymania zeszłotygodniowego dorobku na kolejnych sesjach. Ewentualne cofnięcie poniżej poziomu 60 021 pkt., to bowiem zanegowanie wspomnianego impulsu do wzmocnienia, natomiast zejście poniżej kluczowego wsparcia zlokalizowanego na 57 559 pkt. to już w praktyce wygenerowanie sygnałów sprzedaży o perspektywie średnioterminowej. W realizacji scenariusza bazowego, jakim wciąż pozostają wzrosty, przeszkodzić może zachowanie rynków bazowych, gdzie presja na realizację zysków jest zauważalna. Na GPW większą aktywność podaży sprowokować może wciąż utrzymujące się (pomimo wcześniejszej korekty) wykupienie części wskaźników. Obraz mierników generalnie nie jest jednoznaczny, a wybrane (RSI, Ultimate Oscillator) swoim przebiegiem osłabiają wymowę zarysowanej świecy.

Piotr Neidek, DM mBank

Wysokie zamknięcie WIG20 oraz udany finisz „polskich" ETFów w USA sprawia, że w średnioterminowo nadal obowiązuje optymistyczny outlook na warszawski parkiet. EPOL.US ETF zdołały wbić się w opór wyznaczony przez marcowe ekstremum z 2015.r. zaś indeks dwudziestu największych spółek pokonał tygodniowy opór 2252. Oznacza to, że długoterminowa podażowa strefa konsolidacji z okresu 2012 – 2015, ponownie staje się miejscem pracy warszawskich byków. Jej górnym ograniczeniem jest pułap 2560, który w długim terminie powinien ściągać do siebie WIG20, jednakże ze względu na obecnie panujące wykupienie trudno jest oczekiwać, aby benchmark wykonał atak na ten poziom w bieżącej fali hossy i bez wykonania większego odpoczynku. Wprawdzie przez ostatnie trzy tygodnie WIG20 korygował się a na wykresie doszło do utworzenia konsolidacyjnego prostokąta, to jednak nie jest to na tyle mocna struktura, aby uznać ją za przejaw średnioterminowej korekty. To oznaczałoby, że po zakończeniu bieżącego impulsu hossy należałoby spodziewać się pojawienia nieco głębszych spadków niż tylko ostatnio zaobserwowane 100 punktów. Wciąż niepokoi sytuacja techniczna na wykresie sWIG80, gdzie aktywna jest formacja objęcia bessy. Podobną strukturę, lecz już nie na wykresie dziennym lecz tygodniowym, widać na wykresie Indeksu Cenowego. Na uwagę zasługuje także WIG20USD, na którym wprawdzie doszło do zaatakowania długoterminowego oporu, jednakże nadal nie został on pokonany. Co to może wszystko znaczyć dla rynku nad Wisłą? Jak na razie jest to jedynie ostrzeżenie przed możliwą korektą jednakże bez wyraźnych sygnałów sprzedaży trudno mówić o spadkach nad Wisłą. Chyba, że w tym tygodniu WIG20 ześlizgnie się pod zeszłotygodniowe denko białej świeczki co oznacza, iż do 2200 benchmark jeszcze jest bezpieczny.

Piotr Kuczyński, DI Xelion

W piątek opublikowane zostały dane o produkcji przemysłowej, wstępny odczyt indeksu nastroju Uniwersytetu Michigan i indeks wskaźników wyprzedzających (LEI). Produkcja przemysłowa w lutym pozostała na tym samym poziomie co w styczniu (oczekiwano wzrostu o 0,3%). Wykorzystanie potencjału przemysłowego wyniosło 75,4% (oczekiwano 75,5%). Indeksu nastroju Uniwersytetu Michigan w marcu wyniósł 97,6 pkt. (oczekiwano wzrostu z 96,3 na 97 pkt.). Indeks wskaźników wyprzedzających wzrósł o 0,6% (oczekiwano 0,4%). Dane nie miała wpływu na nastroje. Wall Street rozpoczęła sesję całkowicie neutralnie, a potem indeksy kręciły się wokół linii poziomu neutralnego i tam dzień zakończyły. GPW rozpoczęła piątkową sesję od wzrostu indeksów. Nawet dość słaby początek sesji na innych giełdach europejskich nie zaczerwienił naszych indeksów. Widać było chęć kontynuowania zwyżki mimo tego, że wygasała marcowa linia kontraktów (a może właśnie dlatego). W końcówce WIG20 wpierw wyskoczył na północ po to, żeby fixing zawrócił indeks do poprzedniego poziomu równowagi. WIG20 zyskał 0,58%, a sygnał kupna umocnił się. Obroty, jak zwykle w dniu wygasania linii kontraktów, były olbrzymie. Rozpoczynamy tydzień, który powinien pokazać nam prawdę o rynku akcji. Miniony przebiegł pod dyktando „byków" z wygenerowaniem mocnego sygnału kupna (wybicie z flagi). W tym tygodniu sprawdzimy, czy nie była to pułapka (zakładam, że nie była). Dzisiaj jest dzień bez istotnych impulsów, co może prowadzić do marazmu.


Wideo komentarz