Inwestycje

#PROSTOzPARKIETU: Małe spółki na celowniku św. Mikołaja

Gościem #PROSTOzPARKIETU był św. Mikołaj, ulubiony święty dzieci i inwestorów.

Św. Mikołaj gościł w programie #PROSTOzPARKIETU

Foto: parkiet.com

Mikołaju dziękujemy, że w tym napiętym, przedświątecznym okresie znalazłeś czas, żeby zajrzeć do naszego studia. Na pewno już dotarły do Ciebie pierwsze listy od inwestorów z Polski. O co proszą w tym roku?

O to samo co w poprzednich latach (śmiech) - o zwyżki na giełdzie, o to, żeby WIG wreszcie osiągnął historyczne szczyty. Czekają na to już dziesięć długich lat. Zwłaszcza, że dziś są one na wyciągnięcie ręki. Wielu z was pyta mnie o małe i średnie spółki, którym w tym roku wyjątkowo przydałoby się trochę lepszej koniunktury.

Jak przewidujesz, jest szansa na zwyżki "misiów" do końca roku?

Od niedawna, bo dopiero od połowy listopada widzimy odbicie sWIG80 i relatywną siłę tego indeksu. Myślę, że jest szansa na dalszą poprawę nastrojów w tym segmencie.

Kto na rynku kapitałowym zasłużył w tym roku na wymarzony prezent pod choinkę?

Wyróżniłbym przynajmniej kilka grup takich osób. Na pewno kierownictwo i pracownicy takich spółek jak CCC czy LPP dzięki ekspansji na rynkach zagranicznych, czy CD Projektu, który od jakiegoś czas dobija się do WIG20 i zasłużył już chyba na dołączenie do tego elitarnego indeksu. Kolejną grupą są inwestorzy indywidualni. Tak, jak wspomniałem - od dziesięciu lat czekają na kolejne szczyty. Ich cierpliwość zasługuje na nagrodę, tym bardziej, że inwestorzy z niektórych zagranicznych giełd już od dawna cieszą się nowymi rekordami. Ostatnią grupą są akcjonariusze małych spółek, przedsiębiorstw będących solą polskiej gospodarki. Bessa w tej części rynku wystawiła je na zbyt dużą próbę.

Komu przyniesiesz rózgę?

W tych trudnych czasach trochę tych rózg rozdam. Na pewno trafią do przedstawicieli takich spółek jak Vistal Gdynia, Alma Market czy Briju, która teraz zmieniła nazwę. Tak mocne rozminięcie się z oczekiwaniami inwestorów zasługuje na karę.

Mamy w studio głównego sprawcę rajdu św. Mikołaja. Czy to zjawisko faktycznie istnieje? Czy też jego zauważenie jest kwestią wiary - inwestorzy, którzy wierzą w św. Mikołaja dostrzegają rajd a ci, którym prezenty przynosi ktoś inny - nie widzą tego sezonowego zjawiska?

Co roku, tak jak zima zaskakuje drogowców, tak i św. Mikołaj zaskakuje inwestorów. Dlaczego? Bo nie zawsze przychodzi zimą. W tym roku dla akcjonariuszy spółek z WIG20 przyszedł w lipcu i sierpniu. Dla udziałowców małych spółek sezon na rajd się zaczyna się zdecydowanie bliżej świąt. Widzę spore szansę bo baza pod zwyżki jest bardzo niska.

Czy można przyjąć, że rajd św. Mikołaja częściej dotyczy segmentów rynku, które w ciągu roku stosunkowo mniej zyskiwały? Tak było w zeszłym roku z dużymi spółkami, tak mogłoby być w tym roku z małymi...

Rzeczywiście można dostrzec pewne analogie. Rok temu w listopadzie zaobserwowaliśmy uformowanie dołka w dużych spółkach, niewykluczone, że w tym roku to samo stało się z małymi. Można powiedzieć, że rajd św. Mikołaja dla WIG20 był długi i rozłożony w czasie - zaczął się już w listopadzie, trwał w grudniu, następnie przerodził się w efekt stycznia, później w efekt lutego i tak dalej. Dwunastomiesięczna stopa zwrotu z inwestycji w ten indeks w pewnym momencie przekraczała 40 proc.

Tak samo będzie teraz z sWIG80?

Na zasadzie przemienności, można stwierdzić, że teraz to właśnie małe spółki są predysponowane do rajdu św. Mikołaja.

Boże Narodzenie na warszawskim parkiecie upłynie więc w dobrych nastrojach?

Nastroje inwestorów indywidualnych - najsłabsze w historii, świadczą o tym, że na razie nie wspominają oni dobrze tego mijającego roku. To sprawia, że będzie stosunkowo łatwo sprawić im miłą niespodziankę. Jeszcze raz powtórzę - widzę szansę na udaną końcówkę roku w segmencie "misiów". Dobra koniunktura - na pewno lepsza niż w tym roku - powinna im też towarzyszyć w 2018 r.

Subskrybuj i oglądaj #PROSTOzPARKIETU na youtube

© Licencja na publikację
© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
Źródło: PARKIET.COM

×

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.


Wideo komentarz