Inwestycje

Kryzysy finansowe utrzymają popyt na złoto

Rynek królewskiego kruszcu za 30 lat nadal powinien mieć się dobrze.
Foto: Bloomberg

Zdaniem Światowej Rady Złota w 2048 roku rynek królewskiego kruszcu będzie miał się dobrze. A jednym z kluczowych czynników, które utrzymają popyt inwestycyjny na złoto w ciągu najbliższych 30 lat, mają być kryzysy finansowe i załamania gospodarcze.

Rynek złota na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat przeszedł wiele zmian. Stąd też, jak tłumaczą eksperci World Gold Council w swoim raporcie, prognozowanie, w którą stronę pójdzie w ciągu najbliższych trzech dekad, jest zadaniem niezwykle wymagającym i trudnym.

Światowa Rada Złota nie przewiduje dużego wydarzenia geopolitycznego, takiego jak wojna światowa, ale spodziewa się, że konflikty regionalne będą trwać. Utrzyma się, choć w wolniejszym niż obecnie tempie, wzrost demograficzny, rozwijać będzie się również globalna gospodarka. Znacznie większy udział będą jednak w niej miały rynki wschodzące.

Największymi gospodarkami świata staną się Chiny i Indie, ale oba kraje zmierzą się z licznymi wyzwaniami, jak pokonanie potencjalnej pułapki średniego dochodu, restrukturyzacja gospodarki czy ograniczenie biurokracji.

Coraz większe znaczenie na poziomie globalnym będą miały także zmiany klimatyczne, którym będą musiały stawić czoła firmy, rządy czy osoby prywatne. Wzrosną więc – jak tłumaczy WGC – starania na rzecz ograniczenia emisji gazów cieplarnianych.

Kryzysy finansowe a popyt inwestycyjny

Światowa Rada Złota przypomina, że w latach 80. i 90. inwestycje w złoto ograniczały się do monet, sztabek i – dla większego nabywcy – do rynku pozagiełdowego. Rozwój fizycznie wspieranych funduszy ETF zrewolucjonizował rynek inwestycyjny, znacznie zmniejszając koszty transakcji przy mniejszych zakupach i umożliwiając inwestorom instytucjonalnym łatwiejszy i bardziej wygodny dostęp do złota. A rozwój platform cyfrowych oraz handlu złotem z wykorzystaniem technologii fintech może wkrótce doprowadzić do kolejnej rundy radykalnych zmian.

Zdaniem ekspertów przewidywanie i reagowanie na załamania gospodarcze i kryzysy finansowe prawdopodobnie będzie podtrzymywać i napędzać popyt inwestycyjny przez wiele nadchodzących lat. Światowa Rada Złota oczekuje również, że inne czynniki wzmocnią rynek inwestycyjny. To m.in. podwyższenie wycen na rynkach aktywów, wysoki poziom zadłużenia w wielu gospodarkach i nierozwiązane problemy strukturalne, które miały swój początek podczas globalnego kryzysu finansowego w latach 2008–2009.

Jak czytamy w raporcie WGC, istnieją dwie potencjalne przyczyny kryzysów finansowych, które mogą odegrać rolę w popycie inwestycyjnym na złoto w ciągu najbliższych 30 lat.

Przede wszystkim Stany Zjednoczone nieuchronnie stracą na rzecz Chin pozycję największej gospodarki świata, choć pod koniec tego okresu statusowi Państwa Środka mogą zagrozić, ze względu na lepsze dane demograficzne, również Indie. Może to spowodować zmienność na rynkach walutowych i rynkach aktywów, a związana z tym niepewność powinna faworyzować złoto.

Eksperci uważają również, że zmiany klimatu będą odgrywać coraz większą rolę w globalnej gospodarce, a potencjalne duże straty ubezpieczeniowe związane z pogodą mogą być siłą napędową niestabilności.

WGC jest przekonana, że zainteresowanie złotem inwestycyjnym najprawdopodobniej wzrośnie w ciągu najbliższych 30 lat, choć niewykluczone, że pojawią się pewne zawirowania, związane m.in. ze stabilnością światowych gospodarek i wzrostem ekonomicznym.

Popyt biżuteryjny przesuwa się na Wschód

Eksperci zaznaczają, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu biżuteria była kluczowym elementem popytu na złoto, skupionym zdecydowanie na Zachodzie. Dziś popyt biżuteryjny przesunął się na Wschód. Zdaniem Światowej Rady Złota nie należy się spodziewać znacznego ożywienia na rozwiniętym rynku biżuterii, jako że dotychczasowi nabywcy dużych ilości wyrobów jubilerskich się starzeją. Z kolei młodzi konsumenci preferują doświadczenia nad dobra materialne, a trend ten odbija się również na rynku biżuterii.

Ale rozwinięte rynki z tymi wyzwaniami mierzą się już od jakiegoś czasu, a popyt biżuteryjny w Stanach Zjednoczonych w ostatnich latach nawet wzrósł. Przedstawiciele WGC spodziewają się, że tenże popyt na rynkach rozwiniętych się utrzyma, jednak uwaga skupi się na rynkach wschodzących, których gospodarki – a często też populacje – rosną. Chiny i Indie to dziś narody kupujące najwięcej biżuterii, ale i one mogą doświadczać presji związanej z popytem.

Liczyć będą się także inne wschodzące rynki. Wzrost gospodarczy w krajach takich jak Wietnam, Indonezja czy Kambodża prawdopodobnie napędzi popyt na złoto na południowym wschodzie Azji, podczas gdy popyt w Afryce może wzrosnąć, jeśli zmaterializuje się oczekiwany szybki rozwój gospodarczy.

Zakładając, że w większości prognozy Światowej Rady Złota są poprawne, rynek królewskiego kruszcu za 30 lat będzie miał się dobrze. Podaż złota prawdopodobnie będzie nieco mniejsza, podczas gdy popyt biżuteryjny i technologiczny najprawdopodobniej wzrośnie w bogatszym, bardziej połączonym świecie. Popyt inwestycyjny będzie notował zarówno zwyżki, jak i spadki, ale istnieje wystarczająco duże, potencjalne ryzyko gospodarcze, aby utrzymać zainteresowanie inwestorów złotem, zgodnie z liczącą pięć tysięcy lat tradycją.

Tomasz Matejuk

Goldenmark


Wideo komentarz

Powiązane artykuły