Gospodarka

KNF chce ograniczyć dźwignię na foreksie

Gonitwa za jak największym lewarem na rynku forex już niedługo może się skończyć. Wszystko za sprawą Komisji Nadzoru Finansowego.
Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński

Jak dowiedział się „Parkiet", nadzór chce wprowadzić zmiany w prawie tak, aby wykonywane zlecenia na rynku odbywały się przy depozycie zabezpieczającym nie mniejszym niż 2 proc. Mówiąc inaczej, maksymalna dopuszczalna dźwignia finansowana nie mogłaby być większa niż 1:50. Gdyby zmiany udało się wprowadzić w życie, skończyłyby się czasy otwierania pozycji o znacznie większej wartości niż posiadany kapitał na rachunku. Propozycja nadzoru trafiła już do Ministerstwa Finansów.

2 proc. miałby wynosić minimalny depozyt zabezpieczający dla transakcji pochodnymi według propozycji KNF.

– Zaproponowana przez KNF zmiana była przedmiotem dyskusji podczas posiedzenia sejmowej Komisji Finansów Publicznych w punkcie dotyczącym projektu ustawy o zmianie ustawy o obrocie instrumentami finansowymi oraz niektórych innych ustaw – usłyszeliśmy w biurze prasowym MF. – Z uwagi na charakter projektowanej zmiany przewodnicząca Komisji podjęła decyzję o przeprowadzeniu ewentualnej dyskusji na dalszym etapie prac nad projektem, umożliwiając jednocześnie podmiotom reprezentującymi środowisko rynku kapitałowego zapoznanie się z propozycją i przedstawienie stanowisk – dodało Ministerstwo.

Przedstawiciele Komisji Nadzoru Finansowego potwierdzają, że propozycja została złożona, a jej głównym celem jest ochrona inwestorów detalicznych przed nadmiernym ryzykiem na rynku forex. – Takie rozwiązania są też stosowane za granicą, m.in. w Stanach Zjednoczonych i Japonii – mówi Maciej Krzysztoszek, rzecznik KNF. Chociaż cel wydaje się słuszny, to sprawa już teraz jednak budzi wiele kontrowersji.

81 proc. inwestorów grających na foreksie w ubiegłym roku poniosło stratę.

– Szkoda, że Komisja proponując te zmiany, nie spytała o zdanie firm oferujących dostęp do rynku forex. Zgadzamy się, że trzeba chronić inwestorów, jednak obecnie nie ma żadnych dowodów, że ograniczenie dotyczące poziomu dźwigni finansowej wpłynie na rezultaty osiągane na foreksie – mówi przedstawiciel branży maklerskiej pragnący zachować anonimowość.  W ostrzejszym tonie wypowiada się jego kolega po fachu. – Klienci sami powinni decydować, jaki produkt jest dla nich najlepszy. Mamy tyle firm, tyle różnych ofert, że każdy może sobie dobrać produkt dopasowany do indywidualnych potrzeb – mówi.

Według naszych ustaleń nad tą kwestią pochylić ma się również Izba Domów Maklerskich. W czwartek odbyło się spotkanie członków IDM w tej sprawie. W momencie zamykania tego wydania „Parkietu" obrady jeszcze trwały.

© Licencja na publikację
© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
Źródło: PARKIET

×

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.


Wideo komentarz