Giełda

Historyczny moment na Wall Street

Standard&Poor’s500 ma na koncie najlepszy początek roku od czasów prezydentury George’a W. Busha. Aż osiem razy w ciągu pierwszych dziewięciu sesji 2018 roku indeks ten wybijał się z linii trendu.
Foto: Bloomberg

Coś się zmieniło na rynku akcji, pisze Bloomberg. W 2017 był powolny, ale systematyczny ruch w górę, natomiast w 2018 nastąpiło przyspieszenie. Kursy idą w górę cztery razy szybciej niż wynosiła dzienna średnia dla 2017 r.

47 spółek z indeksu S&P500 od początku stycznia zanotowało co najmniej 10-proc. wzrost kursu, a tylko dwie tyle samo straciły. - Ten szalony rajd zaskoczył nawet najbardziej byczo nastawionych inwestorów – zwraca uwagę Michael Antonelli, dyrektor zarządzający w firmie Robert W. Baird&Co. Podkreśla, że trudno wyjaśnić to co się dzieje.

Lęk przed niewykorzystaną okazją narasta nie tylko na Wall Street, ale również w skali globalnej. W ciągu pięciu dni (do minionego czwartku) do funduszy akcji napłynęły 24 miliardy dolarów, to szósty najlepszy tygodniowy wynik w historii.

Średnia prognoz 23 strategów wskazuje, że w tym roku Standard&Poor’s500 osiągnie poziom 2914 pkt. Gdyby akcje utrzymały tempo z dziewięciu pierwszych sesji 2018 roku to tę wartość S&P500 mógłby osiągnąć w ciągu dwóch tygodni.

Przy wskaźniku C/WK na poziomie 3,4 S&P500 jest najdroższy od 2002 roku, a 14-dniowy RSI (wskaźnik siły relatywnej) osiągnął poziom nie notowany od 1992 roku.

Zbliżający się sezon publikacji raportów finansowych za czwarty kwartał 2017 roku może jeszcze bardziej podbić wyceny. Prognozy zebrane przez Bloomberg Intelligence mówią o 10,2-proc wzroście zysku na akcję w tym okresie, a w 2018 ma być skok o 15 proc.

Walter Todd, strateg inwestycyjny w Greenwood Capital przekonuje, że optymizm co do tempa wzrostu wyników spółek może wynieść ceny akcji na jeszcze wyższe poziomy. - Fundamenty rajdu są mocne, chociaż im wyżej zajdzie tym większe będzie ryzyko korekty i tego, że będzie stroma – ostrzega.


Wideo komentarz

Powiązane artykuły