Forex

Zawirowania rynkowe pomagają notowaniom jena i franka

Inwestorzy na rynku walutowym znowu szukają bezpiecznych przystani. Dopóki na rynkach będzie nerwowo, dopóty mogą one zyskiwać na znaczeniu.
Foto: Adobestock

Ostatnie nerwowe dni na światowych rynkach sprawiły, że znów zaczęło się szukanie tzw. bezpiecznych przystani. W efekcie inwestorzy łaskawszym okiem spojrzeli chociażby na jena czy też franka szwajcarskiego. Jen tylko w ciągu ostatniego miesiąca umocnił się wobec dolara o ponad 2 proc. Jeszcze większy ruch był widoczny na parze USD/CHF: dolar w ciągu miesiąca stracił na wartości 3 proc. Zarówno jen, jak i frank nieźle prezentują się w zestawieniu z euro. W ciągu miesiąca kurs EUR/JPY spadł o około 1,6 proc., a EUR/CHF o 2,5 proc. Analitycy wskazują, że na tym nie musi się skończyć.

Recepta na zawieruchę

– Temat bezpiecznych przystani w świetle ostatniej zmiany nastrojów na światowych rynkach staje się jeszcze bardziej aktualny. Analiza stóp zwrotu amerykańskich indeksów wyraźnie wskazuje na to, że na przestrzeni najbliższych kilku sesji może nastąpić wyraźne przejęcie inicjatywy przez podaż, czyniąc tym samym handel bardziej nerwowym. Powyższy fakt niewątpliwie powinien sprzyjać sile japońskiego jena oraz szwajcarskiego franka, które na przestrzeni ostatnich sesji zdołały wyjść nad część kluczowych poziomów – mówi Kornel Kot, analityk rynków finansowych w TMS Brokers.

Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów "Parkietu"
Chcesz czytać więcej?
Zamów Pakiet Plus na kwartał
i czytaj przez drugi kwartał GRATIS!
  • E-wydanie "Parkietu"
  • Dostęp do analiz, opinii, komentarzy, kwartalnych wyników finansowych
  • Archiwum tekstów "Parkietu"
Kup teraz

Wideo komentarz