Dywidendy

Spółki regularnie płacące dywidendy. Postaw na spółki hojne dla akcjonariuszy

Inwestując z myślą np. o emeryturze powinniśmy wybierać firmy regularnie płacące dywidendy.
Foto: Fotorzepa/Marta Bogacz

Regularnie płacona dywidenda coraz częściej staje się argumentem przesądzającym o inwestycji w akcje spółek notowanych na warszawskim parkiecie. Stały dochód z takich papierów, bez względu na panującą koniunkturę na giełdzie, może być wyższy niż zyski z obligacji czy lokat bankowych. Firmy systematycznie dzielące się zyskiem z akcjonariuszami są więc dobrym wyborem do portfela budowanego z myślą o długim okresie inwestycji.

Warto szukać w różnych branżach

Jak zauważają eksperci, firmy, które mogą w najbliższych latach wypłacać dywidendy, znajdziemy w różnych branżach.

– Na GPW spółkami dywidendowymi, czyli takimi, które regularnie wypłacają dywidendy, są przede wszystkim deweloperzy, np. Dom Development, Robyg, Atal, Echo Investment. Na prowadzenie takiej polityki pozwala im wysoka stabilność zysków netto – mówi Sebastian Trojanowski, zarządzający portfelami w TMS Brokers. – Jednak portfel spółek dywidendowych powinien być odpowiednio zdywersyfikowany pod względem sektorowym. Do portfela warto dodać spółki z branży finansowej (Prime Car Management, Kruk, GPW, Bank Handlowy, PZU), budowlanej (Budimex, Erbud) lub chemicznej (Synthos).

Te spółki już przez wiele lat dzieliły się zyskami z akcjonariuszami

Foto: Rzeczpospolita

Zawsze trzeba liczyć się z ryzykiem, że dywidenda nie jest dana raz na zawsze. Boleśnie przekonali się o tym akcjonariusze Orange Polska czy PGE. Dlatego zbudowanie stosunkowo bezpiecznego portfela spółek dywidendowych nie zwalnia inwestora z obowiązku śledzenia sytuacji w spółkach i reagowania na sygnały zwiastujące pogorszenie wyników.

Jedną z firm, której warto się przyjrzeć z myślą o przyszłych dywidendach, jest PZU. Ubezpieczyciel ten dzięki wysokim zyskom powinien utrzymać atrakcyjny poziom dywidend w najbliższych latach.

– Oczekujemy, że po słabym 2016 r. wyniki Grupy PZU znacząco się poprawią, co znajdzie odzwierciedlenie także w rosnącej stopie dywidendy. Powinna ona zwiększyć się do 6 – 7 proc. w latach 2018 – 2019 przy 80-proc. wskaźniku wypłaty – szacuje Michał Konarski, analityk DM mBanku.

Z powodu ograniczeń nałożonych przez KNF kurczy się liczba banków dzielących się zyskiem z akcjonariuszami. Wciąż jednak są instytucje, które będą w stanie regularnie wypłacać solidne dywidendy. Pozytywnie na tle branży wyróżnia się Pekao.

– Oczekujemy, że w latach 2018 – 2019 dywidenda na akcję wyniesie odpowiednio: 8,01 zł i 8,39 zł, co przekłada się na stopę dywidendy w wysokości ok. 6 proc., dwukrotnie wyższą niż stopa wyliczona dla spółek z WIG-banki. Jednak aby podtrzymać strumień dywidend, Bank Pekao będzie potrzebować emisji kapitału – ocenia Michał Konarski.

Obiecujący biznes

Solidnych dywidend w najbliższych latach można oczekiwań również od Stalexport Autostrady. Wyniki spółki zarządzającej płatnym odcinkiem autostrady A4 Katowice – Kraków napędza rosnący ruch na drogach. Dlatego zdaniem Grzegorza Balcerskiego, analityka DM BZ WBK, Stalexport nie powinien mieć problemów z osiąganiem wysokich przepływów gotówkowych w najbliższych latach, co dobrze wróży dywidendzie.

– Rozpoczęta w maju tego roku wypłata dywidend będzie prawdopodobnie kontynuowana w przyszłości. Zakładając, że wskaźnik podziału dywidendy między Skarb Państwa a pozostałych akcjonariuszy wyniesie 50 proc. (faktyczna wartość jest określona w częściowo poufnej umowie koncesyjnej), szacujemy, że stopa dywidendy Stalexportu w latach 2018 – 2020 będzie mieścić się w przedziale 23 – 29 proc. – szacuje ekspert.

Do sowitych wypłat z zysków w ostatnich latach przyzwyczaił inwestorów Robyg. Dobra koniunktura na rynku mieszkaniowym pozwala deweloperowi osiągać wysokie wolumeny sprzedaży, co pozytywnie wpływa na zyski. Co istotne, Robyg ma duży bank ziemi umożliwiający budowę prawie 13 tys. mieszkań. Cały czas rozgląda się za nowymi gruntami i rozważa ekspansję na nowe rynki. Jest więc szansa na kontynuację wzrostu zysków.

Warto zauważyć, że Robyg przed kilkoma dniami podwyższył prognozę tegorocznego zysku netto z 90 do 105 mln zł. Z przewidywań analityków wynika, że kolejny rok będzie jeszcze lepszy, a czysty zarobek dewelopera przekroczy 160 mln zł.

Szansa na stałe zyski

– Obecnie indeksy na zachodnich giełdach są rekordowo wysokie, zatem ryzyko inwestycyjne rośnie. Dlatego przeniesienie części aktywów do spółek dywidendowych jest teraz dobrym rozwiązaniem – wskazuje Marcin Materna, szef analityków Millennium DM. – Generalnie przy bardzo niskich zyskach z lokat czy obligacji stabilne spółki dywidendowe wydają się bardzo dobrą alternatywą. Co prawda kursy ich akcji reagują na zawirowania giełdowe tylko nieznacznie mniej niż kursy pozostałych podmiotów, ale znacznie szybciej odbijają się po spadkach. Dlatego inwestycje w takie spółki warto brać pod uwagę, gdy konstruuje się portfel emerytalny.

Nie bez znaczenia jest również mniejsze ryzyko. Na regularną wypłatę dywidendy pozwalają sobie z reguły firmy o stabilnej sytuacji rynkowej i finansowej, o powtarzalnych wynikach.

– Portfele składające się ze spółek dywidendowych są siłą rzeczy mocniej zorientowane na dochód z dywidend niż na wzrost kursu akcji. Dlatego do takiego portfela należy szukać spółek o ugruntowanej pozycji rynkowej, wysokiej jakości, powtarzalności zysków i zdrowym bilansie. W portfelu dywidendowym powinny znajdować się zarówno spółki, które dotychczas dzieliły się zyskami z inwestorami, jak i te, które powinny zacząć wypłacać regularne dywidendy w niedalekiej przyszłości – uważa Sebastian Trojanowski.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: j.mysior@rp.pl


Wideo komentarz

Powiązane artykuły