Byki i niedźwiedzie tygodnia

Tydzień rekordów w Warszawie

Indeksy GPW radzą sobie ostatnio znakomicie. Droga na szczyty wydaje się otwarta.
Foto: Fotorzepa, Grzegorz Psujek

Jak na razie sezonowa nieefektywność rynkowa zwana efektem stycznia sprawdza się w 100 proc. Od początku miesiąca wszystkie główne indeksy warszawskiej giełdy są na solidnych plusach. I tak WIG wzrósł o 4,9 proc., WIG20 o 5,7 proc., mWIG40 o 3,7 proc., a sWIG80 o 3 proc. Za tym wszystkim stoją rosnące kursy akcji spółek, co dobrze pokazuje statystyka rocznych ekstremów cenowych. W ostatnich dniach zdecydowanie dominują spółki wyznaczające co najmniej roczne maksima notowań. Na przykład w piątek takich firm było aż 19, podczas gdy analogicznie minima wyznaczyły tylko dwie spółki. Co więcej, ostatnim zwyżkom towarzyszą podwyższone obroty – podchodzące pod lub nawet przekraczające kwotę 1 mld zł. To zwiększa wiarygodność wzrostowych impulsów i stanowi podstawę do oczekiwania nowych szczytów cen. Na korzyść byków przemawia także analiza techniczna.

WIG po raz pierwszy od 2007 r. przekroczył w minionym tygodniu, w cenach zamknięcia, poziom 66 000 pkt. Piątkową sesję zakończył kursem 66 897 pkt, co oznacza, że do historycznego szczytu brakuje mu zaledwie 1,3 proc. Wyjście na nowe szczyty hossy stanowi sygnał do jej kontynuacji. Jego wymowę wzmacniają: rosnący MACD i wskaźnik A/D oraz korzystny układ linii +DI, -DI i ADX. Zdaniem Piotra Neidka, analityka DM mBanku, zasięg ruchu po wybiciu szczytu to strefa 69 000–70 000 pkt. Najbliższe wsparcia to 66 000 i 64 000 pkt.

Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów "Parkietu"
Chcesz czytać więcej?
Zamów Pakiet Plus na kwartał
i czytaj przez drugi kwartał GRATIS!
  • E-wydanie "Parkietu"
  • Dostęp do analiz, opinii, komentarzy, kwartalnych wyników finansowych
  • Archiwum tekstów "Parkietu"
Kup teraz

Wideo komentarz