Biznes i sport

Olimpijski szacunek dla budżetu

Paryż w 2024 roku i Los Angeles w 2028 roku będą gospodarzami letnich igrzysk olimpijskich. Na organizację największej imprezy sportowej świata mają wydać mniej niż poprzednicy.

Olimpiada w Paryżu ma dać krajowi od 5,3 mld do 10,7 mld euro wpływów.

Foto: Archiwum

Igrzyska olimpijskie nie są dobrym biznesem dla miast i państw gospodarzy. Gdyby wziąć do ręki kalkulator i dokonać rachunku zysków i strat, okazuje się, że zawsze wydatki przewyższają wpływy. Kac po igrzyskach jeszcze bardziej dokucza, kiedy organizatorzy państwo albo samorząd spłacają długi, nie ma pomysłu na to, co zrobić z obiektami, na których rozgrywano zawody w mniej popularnych dyscyplinach, i pojawiają się doniesienia, że sposobem na zdobycie praw do igrzysk były łapówki.

Międzynarodowy Komitet Olimpijski chciał zerwać z tą praktyką – złego zarządzania igrzyskami, rozdętym ponad miarę budżetem, nie wspominając o korupcji. Zbyt wiele stracił na tym wizerunek ruchu olimpijskiego. Paryż i Los Angeles mają dać przykład nowego podejścia do organizacji największej na świecie imprezy sportowej.

Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów "Parkietu"
Chcesz czytać więcej?
Zamów Pakiet Plus na kwartał
i czytaj przez drugi kwartał GRATIS!
  • E-wydanie "Parkietu"
  • Dostęp do analiz, opinii, komentarzy, kwartalnych wyników finansowych
  • Archiwum tekstów "Parkietu"
Kup teraz

Wideo komentarz