Analizy

Indeks cenowy: Bessa tylko dla drobnych graczy z GPW i NewConnect

Indeks cenowy obejmujący spółki z GPW i NewConnect stracił od szczytu 28 proc.
Foto: Adobestock

Od początku roku warszawski parkiet pozostaje pod presją podaży i wciąż żaden z głównych indeksów nie może wydostać się ze średnioterminowego układu spadkowego. – WIG20 od styczniowych szczytów zanurkował o 17 proc., mWIG40 o 12 proc., a sWIG80 o 9 proc. Tegoroczne nastroje nie należą do najlepszych, jednak jest zbyt wcześnie, aby wieścić początek bessy. Warto spojrzeć na sytuację z perspektywy WIG20. Od grudnia 2016 r. do stycznia bieżącego roku notowania wspięły się o ponad 50 proc., a rozmiar ostatniej fali spadkowej wynosi 17 proc. Dlatego też spadek wciąż można traktować jako zdrowe odreagowanie – mówi Maciej Morawski, analityk TMS Brokers. Szkopuł w tym, że przyzwyczailiśmy się do patrzenia na GPW tylko przez pryzmat blue chips i misiów. Jeśli spojrzeć szerzej, to mówienie o bessie jest całkiem uzasadnione.

Solidna wyprzedaż

Od marca ubiegłego roku kurs indeksu cenowego dla całego rynku (GPW + NewConnect) porusza się w wyraźnym trendzie spadkowym. W ciągu roku i dwóch miesięcy notowania spadły o 28 proc. W sierpniu 2017 r. średnie kroczące z 50 i 200 sesji utworzyły formację krzyża śmierci i do dziś wyraźnie zniżkują. Ponadto RSI z 14 sesji szoruje po dnie, potwierdzając permanentne wyprzedanie. Odbicie ze stycznia skończyło się 60-pkt odreagowaniem i w kwietniu kurs zszedł na nowe minima. We wtorek padł kolejny rekord bessy: 782 pkt. PZ

Foto: GG Parkiet

Mówiąc o szerszym spojrzeniu, mam na myśli indeksy cenowe, które nadają równe wagi wszystkim spółkom. Serwis Stooq.pl podaje notowania trzech takich wskaźników: dla GPW, dla NewConnect oraz łącznie dla GPW i NewConnect. Pierwszy, licząc od szczytu z marca 2017 r., stracił już 25 proc., drugi 33 proc., a trzeci 28 proc. Granica bessy została więc w każdym przypadku przekroczona. – Indeks cenowy odzwierciedla szerokość zwyżek i spadków na szerokim rynku, przez co daje nam wiarygodne wskazania odnośnie do mniejszych spółek na GPW i pod tym kątem powinien być interpretowany. Jeśli patrzeć na jego zachowanie od początku 2017 r., to rzeczywiście wnioski nie są optymistyczne. Po analizie zachowania indeksu w zestawieniu z tradycyjnymi wskaźnikami ważonymi kapitalizacją widać, że na wartości silnie traciły przede wszystkim spółki mniejsze, do których w ostatnich miesiącach dołączyły średnie i duże spółki – zwraca uwagę Kamil Hajdamowicz, młodszy zarządzający Vienna Insurance Group. Wychodząc z założenia, że większe i bardziej płynne spółki notowane w Warszawie to domena graczy zagranicznych i funduszy, a maluchy to obszar zainteresowania inwestorów indywidualnych, można dojść do wniosku, że to właśnie tych ostatnich analizowane tu indeksy cenowe powinny interesować najbardziej. W obecnej sytuacji ich wykresy mają klarowny przekaz – trwa bessa. Analitycy techniczni dostrzegają jednak na wykresie pewne pozytywy. – Specyfika budowy indeksu cenowego dla GPW i NC sugeruje, że warto zwracać uwagę na długoterminowe dywergencje zachodzące między nim a WIG-ami, z przeświadczeniem, że podczas bessy małe spółki mocniej i dłużej schodzą na południe. Kiedy analizuje się okres 2017/2018, uwidacznia się niekorzystny dla akcjonariuszy schemat bessy, w którym jest wiele analogii do wydarzeń z lat 2007–2009 i 2011–2013. Obecnie indeks dotarł do strefy wsparcia 61,8 proc. zniesienia hossy zapoczątkowanej w 2013 r. oraz jest wyprzedany, co stwarza przestrzeń do korekty wzrostowej, jednakże tzw. Big Picture szerokiego rynku (GPW + NC) nie jest korzystne dla inwestorów – uważa Piotr Neidek.

Artykuł dostępny tylko dla e-prenumeratorów "Parkietu"
Zamów dostęp do wszystkich treści serwisu za jedyne 69zł na miesiąc.
    Otrzymujesz dostęp do:
  • analiz, opinii, komentarzy, kwartalnych wyników finansowych
  • oraz pozostałych artykułów serwisu Parkiet.com
Kup teraz

© Licencja na publikację
© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
Źródło: PARKIET

×

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.


Wideo komentarz